niedziela, 7 listopada 2010

Nacjonalizm..

Dzisiaj chciałbym opisać problem, jaki występuje współcześnie w wielu krajach tego świata. Również w Polsce niestety jest on dość mocno zarysowany, nad czym ubolewam.

Nie mogę tak dłużej, nie mogę na to wszystko tak bezczynnie patrzeć.

Dlaczego nienawidzimy innych narodów? W Polsce nienawidzimy Niemców czy Rosjan, żywimy także nienawiść na tle rasowym, np. do Murzynów lub Azjatów.
Dlaczego nie możemy żyć w zgodzie i pełnej symbiozie z innymi narodami? Dlaczego żyjemy przeszłością? Przecież współczesny Niemiec to nie ten sam Niemiec, który 60 lat temu brał udział w II Wojnie Światowej. To nie ten sam Niemiec, który mordował Polaków czy Żydów. To zwykły, najzwyklejszy człowiek, mający swoje miejsce na tym świecie. Dlaczego ich nienawidzimy? Podsycani wydarzeniami z II Wojny swiatowej, tak często ukazywanej w filmach oraz książkach oraz opowieściami innych, nienawistnych ludzi. Ukraińcy z kolei nienawidzą nas, Polaków. Za co? Tylko dlatego, że kiedyś ich ziemie należały do Polski. A oni nie czuli się w niej dobrze.. Ale za co nienawidzą nas teraz? Czy robimy im coś złego?

Nie wybielam Niemców. Oni też nie są święci. Też nienawidzą. Polaków, Turków, Arabów. Polaków może już nie tak bardzo, choć wielu traktuje nas z pewną pogardą. I jeśli coś się stanie, to winę zawsze ponosi Polak. To też jest złe podejście. Jakby nie można było żyć w przyjaźni z innymi narodami. Na Turków czy Arabów powstało nawet pewne pejoratywne określenie - "Der Kanacke". Jest ono dla nich bardzo obraźliwe, a usłyszeć je możemy na niemieckich ulicach miast dość często.

Najgorsze przypadki współczesnej nienawiści wobec Polaków miały jednak miejsce na Wyspach Brytyjskich (Wielka Brytania oraz Irlandia). Polacy są tam często szkalowani, wyśmiewani oraz bici. Nie jeden raz słyszałem już o pobiciu Polaka przez nienawistnych Anglików czy Irlandczyków. Twierdzą oni, że zabieramy im miejsca pracy.

Ja staram się żyć w przyjaźni ze wszystkimi. Nie szukam na siłę bólu, nie drążę w przeszłości.
Owszem, nie wolno zapominać o tym co się wydarzyło podczas II Wojny Światowej. Ale nie należy żyć przeszłością. Cały czas słyszę, że "Szwaby robią to i tamto". "Że najlepiej by było jakby Ruskich nie było". Nienawidzę nacjonalizmu, bo prowadzi do chorej nienawiści, do ubóstwianiu własnego narodu kosztem innych. A przecież wszyscy ludzie są równi. Żaden nie jest ważniejszy od drugiego. Żaden naród nie jest wyżej ponad drugim.

Nie łączmy jednak nacjonalizmu z patriotyzmem. Jesteśmy porządnym narodem ze długą historią i wspaniałymi tracyjami oraz obyczajami. Nie poddaliśmy się wojnom, a w latach powojennych XX wieku prześladowaniom ze strony ZSRR oraz polskim Służbom Bezpieczeństwa. Pamiętajmy o tym.

Duże pole do popisu dało wejście Polski do Unii Europejskiej 6 lat temu. Dziś Unia stanowi podstawę integracji europejskiej, pozwala asymilować się z innymi narodami. Widać znaczącą poprawę. W 2007 roku weszliśmy do strefy Schengen. Zostały otwarte granice z naszymi sąsiadami.

Przemyślcie to. Czy nie można żyć w przyjaźni z innymi narodami?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz